facebook
Floriańska 3

Parafia katedralna
św. Floriana i św. Michała Archanioła
ul. Floriańska 3
03-707 Warszawa

tel. do kancelarii (22) 619 09 60
katedra.floriana@gmail.com

numer konta parafialnego 61 1050 1025 1000 0090 6976 5353 ING BANK ŚLĄSKI

Jesteś tutaj: katedra-floriana.waw.pl » Aktualności » Felietony

Co jakiś czas w parafiach zbiera się pieniądze na utrzymanie seminariów duchownych. Wielu proboszczów, na tzw. niedziele powołań zaprasza kleryków i podczas kolejnych mszy odbywają się wspólne z parafianami modlitwy o nowe powołania kapłańskie. Jest też wtedy doskonała okazja do bardziej obfitych zbiórek na tacę z przeznaczeniem na seminarium, w którym dani klerycy kształcą się na kapłanów. Jeden z proboszczów wpadł na pomysł, by właśnie na niedzielę powołań zaprosić kleryków wyłącznie chudych. Zatelefonował do rektora seminarium i wyłożył swoją prośbę, tłumacząc, że kiedy jego parafianie zobaczą wychudzonych młodych ludzi, przepełni ich litość i sięgną głębiej do swoich portfeli czy portmonetek.

Ministranci bardzo są pomocni przy odprawianiu nabożeństw. Z powagą i należytą starannością służą do mszy i z pietyzmem wypełniają wszelkie z nią związane obowiązki. Każdy ksiądz bardzo się cieszy, gdy podczas nabożeństwa jest ich wielu, choć nie zawsze  jest do końca z ich pomysłów zadowolony. Jeden z kolegów księży opowiadał, jak to ministranci przeobrazili mszę wielkanocną w wojnę. Chłopcy, chcąc zabawić się, nasypali do kadzidła kapiszonów. Kiedy ksiądz zaczął  z namaszczeniem i należytą powagą okadzać przy ołtarzu Święty Sakrament, rozpętała się strzelanina, a z kadzidła sypały się iskry i wydobywały języki ognia. Najbliżej znajdujący się wierni skryli się za ławkami, a matki osłaniały własnym ciałem dzieci.

Historia pełna jest przykładów obrony wiary i strażników, którzy za nią niejednokrotnie cierpieli, oddawali życie czy składali ofiary z tego, co dla nich było najcenniejsze. Najbardziej znanym tego przykładem jest historia Abrahama. Bóg, wysłuchawszy próśb bogobojnego starca, dał mu, gdy ten był w wieku 80 lat, upragnionego syna Izaaka, zapowiadając jednocześnie, że będzie on protoplastą wspa- niałego pokolenia. Po kilku jednak latach Pan Bóg zażądał od Abrahama, by swojego syna złożył mu w ofierze. Ten nie zawahał się. Izaaka położył na zbudowanym na pagórku ołtarzu i gdy już miał zabić jedynego syna, anioł powstrzymał jego rękę, mówiąc: „Nie rób mu krzywdy. Już wiem, że bardzo kochasz Pana Boga”.

Do osoby ciężko chorej wzywa się księdza, by udzielił sakramentu. Jeśli osoba jest nieprzytomna, kapłan gładzi sakramentalnie grzechy, wypowiadając słowa: „Mocą władzy otrzymanej od Stolicy Apostolskiej udzielam ci odpustu zupełnego i przebaczenia wszystkich twoich grzechów w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Jeśli natomiast chory jest przytomny, ksiądz przeprowadza sakrament spowiedzi, namaszcza olejami i udziela komunii świętej. Bywa, że po udzieleniu sakramentu, człowiek dźwiga się z choroby i wraca do normalnego życia. Bywa też, że po jakimś czasie, gdy choroba wróci, sakrament jest ponawiany.

Krokodyl to gad niezwykle żarłoczny. Ma olbrzymią paszczę, kilkadziesiąt ostrych zębów i jest w stanie pochłonąć prawie wszystko, by zaspokoić potrzeby swojej ogromnej masy ciała. Żywi się wszystkim. Ma jednak bardzo krótkie łapki, można powiedzieć odrostki. Myśląc o krokodylu, jego budowie i pazerności, przychodzi mi do głowy porównanie go z niektórymi osobnikami ludzkimi. Takimi, którzy uważają, że wszystko im się należy, mają do każdego pretensje, chcą wiele mieć, być na piedestale, a do pracy mają krótkie łapki.

<< <  Strona 2 z 5  > >>