facebook
Floriańska 3

Parafia katedralna
św. Floriana i św. Michała Archanioła
ul. Floriańska 3
03-707 Warszawa

tel. do kancelarii (22) 619 09 60
katedra.floriana@gmail.com

numer konta parafialnego 61 1050 1025 1000 0090 6976 5353 ING BANK ŚLĄSKI

Jesteś tutaj: katedra-floriana.waw.pl » Aktualności » Felietony

Historia pełna jest przykładów obrony wiary i strażników, którzy za nią niejednokrotnie cierpieli, oddawali życie czy składali ofiary z tego, co dla nich było najcenniejsze. Najbardziej znanym tego przykładem jest historia Abrahama. Bóg, wysłuchawszy próśb bogobojnego starca, dał mu, gdy ten był w wieku 80 lat, upragnionego syna Izaaka, zapowiadając jednocześnie, że będzie on protoplastą wspa- niałego pokolenia. Po kilku jednak latach Pan Bóg zażądał od Abrahama, by swojego syna złożył mu w ofierze. Ten nie zawahał się. Izaaka położył na zbudowanym na pagórku ołtarzu i gdy już miał zabić jedynego syna, anioł powstrzymał jego rękę, mówiąc: „Nie rób mu krzywdy. Już wiem, że bardzo kochasz Pana Boga”.

Do osoby ciężko chorej wzywa się księdza, by udzielił sakramentu. Jeśli osoba jest nieprzytomna, kapłan gładzi sakramentalnie grzechy, wypowiadając słowa: „Mocą władzy otrzymanej od Stolicy Apostolskiej udzielam ci odpustu zupełnego i przebaczenia wszystkich twoich grzechów w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Jeśli natomiast chory jest przytomny, ksiądz przeprowadza sakrament spowiedzi, namaszcza olejami i udziela komunii świętej. Bywa, że po udzieleniu sakramentu, człowiek dźwiga się z choroby i wraca do normalnego życia. Bywa też, że po jakimś czasie, gdy choroba wróci, sakrament jest ponawiany.

Krokodyl to gad niezwykle żarłoczny. Ma olbrzymią paszczę, kilkadziesiąt ostrych zębów i jest w stanie pochłonąć prawie wszystko, by zaspokoić potrzeby swojej ogromnej masy ciała. Żywi się wszystkim. Ma jednak bardzo krótkie łapki, można powiedzieć odrostki. Myśląc o krokodylu, jego budowie i pazerności, przychodzi mi do głowy porównanie go z niektórymi osobnikami ludzkimi. Takimi, którzy uważają, że wszystko im się należy, mają do każdego pretensje, chcą wiele mieć, być na piedestale, a do pracy mają krótkie łapki.

W pewnym niewielkim miasteczku, gdzie wszyscy się doskonale znają, gospodyni wziętego mecenasa przyszła do sklepu, by dla niego kupić 20 dkg szynki. – Poproszę 20 dkg szynki – zamówiła. – Czy to może dla pana mecenasa? – zapytała szeptem, by inni w kolejce nie słyszeli, ekspedientka. – Tak – odrzekła gospodyni. – Oj, proszę pani, odradzam, bo szynka jest trochę nieświeża – przestrzegła sprzedająca. Niestety, cichą wymianę uwag usłyszały inne kobiety z kolejki i natychmiast zaczęły komentować. – Nam, to pani zapewne by sprzedała nieświeżą, a dla pana mecenasa, to pani poleca świeżutką, tak? – pytały z wyrzutem i zaniepokojeniem.

W dobie demokracji można sobie bezkarnie wyrzekać na księży i plamić sutannę, bo obowiązuje wolność słowa. Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie, bez względu na to, czy jest ono dla nas przychylne, czy też obraźliwe. Kiedyś kobieta obrzuciła wyzwiskami kapłana na ulicy, bo, jak później wyznała, sutanna jej się skojarzyła z niedawno przeżytym pogrzebem bliskiej osoby.

<< <  Strona 2 z 3  > >>